Postać matki w kinie to jeden z najbogatszych i najbardziej wielowymiarowych archetypów. Bywa opiekuńcza i krucha, heroiczna i zagubiona, a czasem wręcz niepokojąca. Nierzadko twórcy filmowi odchodzą od stereotypu „świętej matki”, pokazując kobiety nieszablonowo, kreatywnie i przede wszystkim inaczej niż utarło się to przez dziesiątki lat zarówno na ekranach kin, jak również w życiu codziennym. Macierzyństwo przestaje być dekoracją, a staje się tematem samym w sobie. Na Dzień Matki zachęcamy, aby sięgnąć po filmy, które nie tylko wzruszają, ale naprawdę wiele mówią o codzienności kobiet – matek.
Alfonso Cuarón tworząc „Romę”, skupił się na narracji wokół Cleo, jednak to rola Mariny de Taviry jako jej matki – Sofíi, wzbudza najsilniejsze emocje. Sofía pozostaje jednym z najpełniejszych portretów współczesnej matki. Jej samotność i determinacja wybrzmiewają subtelnie, bez melodramatu. Jest to obraz kobiety, która w ciszy musi utrzymać świat podczas gdy on całkowicie się rozpada.
W filmie „Mother” Bong Joon-ho, tytułowa matka grana przez Kim Hye-ja to kobieta skrajnie oddana swojemu synowi – samotna, nadopiekuńcza i gotowa zrobić absolutnie wszystko by go chronić. Jest to postać jednej z najbardziej niepokojących matek w historii kina. Gotowa zrobić wszystko dla swojego dziecka, nawet przekroczyć granice moralności. Jej miłość staje się obsesją, która prowadzi w coraz ciemniejsze rejony.
Marion (Laurie Metcalf) w „Lady Bird”, Grety Gerwig to matka surowa, zestresowana i bardzo pragmatyczna, która okazuje miłość w sposób krytyczny i wymagający. Jej relacja z córką jest pełna ciągłych kłótni i napięć, wynikających z różnicy między marzeniami Christine, a realistycznym podejściem do życia matki. Mimo konfliktów widać pomiędzy nimi silną więź, a ich relacja jest jednocześnie bolesna i czuła. Oparty na głębokim, choć trudnym do wyrażenia uczuciu, obraz macierzyństwa przedstawiony jest jako mieszanka miłości, frustracji i lęku o przyszłość dziecka.
Tytułowa „Erin Brockovich”, grana przez Julię Roberts w filmie Stevena Soderbergha to samotna, pracująca kobieta, która z jednej strony walczy o sprawiedliwość i pomaga innym, a z drugiej płaci za to wysoką cenę w życiu prywatnym. To matka silna, zdeterminowana i ambitna, ale jednocześnie rozdarta, bo jej praca odbiera jej bezcenne chwile z dziećmi. Jej postać pokazuje, że macierzyństwo może oznaczać nie tylko poświęcenie, lecz także walkę o coś większego, nawet kosztem własnej rodziny.
Sandra (Nienke Plas) w „Treat Her Like a Lady” w reżyserii Palomy Aguilery Valdebenito, to matka w bardzo trudnej sytuacji życiowej, która mimo problemów finansowych i presji systemu nie poddaje się i walczy o swoje dzieci. Jest zdeterminowana, kreatywna i pełna energii. Udaje przed córkami, że kryzys to „wakacyjna przygoda”, żeby je chronić. To matka silna i zaradna, która nie tyle ogranicza, co robi wszystko by dać dzieciom poczucie bezpieczeństwa i godności mimo ciężarów wokół.
Xavier Dolan w dwóch filmach pokazał nam znakomicie postaci – matki. W „Mommy”, Diane (Anne Dorval), to samotna, impulsywna i niezwykle zdeterminowana kobieta, która walczy o swojego syna mimo jego agresji i własnej bezradności. Jest pełna energii i miłości, ale ich relacja jest chaotyczna i destrukcyjna – oparta jednocześnie na silnej więzi i ciągłych wybuchach konfliktu. To matka, która wierzy, że swoją miłością zdoła uratować dziecko, choć ostatecznie musi zmierzyć się z tym, że nie jest w stanie go ocalić. W filmie „Tom”, matka – Agathe (Lise Roy), jest kobietą pogrążoną w żałobie, która jednocześnie żyje w nieświadomości prawdy o swoim synu i jego życiu. Jej macierzyństwo jest pełne bólu i tęsknoty, ale też pewnej iluzji – kurczowo trzyma się wyobrażenia o synu, nie dopuszczając do siebie tego, kim naprawdę był. To postać krucha i zagubiona, której miłość zostaje skonfrontowana z kłamstwem i przemilczeniami, jakie mają ją chronić przed jeszcze większym cierpieniem.
Ellen Burstyn jako Alice Hyatt w ponad pięćdziesięcioletnim już filmie Martina Scorsese – „Alice Doesn’t Live Here Anymore”, jest wybitna. Jej postać to kobieta zmuszona po śmierci męża do samodzielnego wychowywania syna i rozpoczęcia życia od nowa. Jest silna, pełna nadziei i determinacji, próbując pogodzić własne marzenia z odpowiedzialnością za dziecko. Jej relacja z dzieckiem ukazana jest jako nieustanna walka o stabilność i niezależność, a co więcej proces odkrywania siebie samej na nowo. To portret matki niedoskonałej, lecz autentycznej, która mimo trudności stara się stworzyć jak najlepsze życie dla siebie i syna.
W „Wszystko o mojej matce” Pedro Almodóvara, Manuela (Cecilia Roth) to kobieta głęboko naznaczona stratą, która po śmierci syna próbuje na nowo odnaleźć sens życia. Jest silna, empatyczna i opiekuńcza. To postać, która mimo bólu potrafi dalej kochać i budować relacje, pokazując macierzyństwo jako doświadczenie wykraczające poza biologiczne więzi. Natomiast w „Matkach równoległych”, Almodóvar ukazuje macierzyństwo poprzez dwie różne kobiety – Janis (Penélope Cruz) i Anę (Milena Smit), które łączy wspólne doświadczenie narodzin i samotnego wychowywanie dzieci. Janis jest dojrzała, zdecydowana i pewna siebie, podczas gdy Ana jest młoda, zagubiona i pełna lęku, ale obie uczą się macierzyństwa poprzez relację i wzajemne wsparcie. To obraz matek, których losy splatają się w skomplikowany sposób pokazując macierzyństwo jako coś niejednoznacznego, pełnego miłości i trudnych wyborów.
Kino coraz częściej pokazuje matki nie jako symbol, potrzebę wypełnienia schematu czy też sztampowego stereotypowego motywu, a jako niezależną bohaterkę. Pełną sprzeczności, błędów i emocji, bohaterkę – kobietę, której historie są tak bardzo prawdziwe, że przyciągają przed ekrany. Na Dzień Matki warto sięgnąć po filmy, które nie tylko mówią „kocham”, ale też próbują zrozumieć. Wszystkim mamom życzymy jak najlepszych wrażeń filmowych!
Redakcja OFF CAMERA
fot. kadr pochodzi z filmu „Treat Her Like a Lady“, materiały prasowe


