Uzupełnienie festiwalu filmowego koncertami przypomina podłożenie ścieżki dźwiękowej pod festiwalowe wydarzenia. Każdy dzień (1-7.05.2022) wypełniony projekcjami kończą koncerty w klubie festiwalowym. Publiczność czeka kilkanaście niezwykłych spotkań z artystami, którzy definiują muzykę alternatywną. Off Scena zaskakuje różnorodnością.

W programie znalazł się przekrój gatunków muzycznych – od rocka przez rap i muzykę elektroniczną. Konfrontacja uznanych międzynarodowych projektów muzycznych z twórczością artystów świeżych i niezależnych to pole do eksperymentów i źródło nowych inspiracji dla obu stron.

Siedzibą tegorocznej Off Sceny jest Klub Spotkań Poczta Główna (ulica Westerplatte 20), który pozwoli jeszcze mocniej poczuć miejską energię i dać się jej porwać.

 

HARMONOGRAM KONCERTÓW

1.05.2022 - niedziela

  • KIWI
  • Balkan Taksim

2.05.2022 - poniedziałek

  • Bluszcz
  • Plastic Mermaids

3.05.2022 - wtorek

  • CUKIER
  • The LaFontaines

4.05.2022 - środa

  • Córy
  • Sarapata

5.05.2022 - czwartek

  • Decadent Fun Club
  • Brunettes Shoot Blondes

6.05.2022 - piątek

  • Oliver Keane
  • Jann

7.05.2022 - sobota

  • Bukowicz
  • Jakub Skorupa

Koncerty rozpoczynają się o godzinie 20:00.

Bilety do na bycia na www.offcamera.pl lub w Centrum Festiwalowym.

W przypadku dostępnych biletów na dany dzień, sprzedaż prowadzona będzie także w klubie przed koncertami.

 

Poniżej możecie bliżej poznać sylwetki artystów OFF Sceny: 

KIWI

KIWI

fot. Wiktor Franko

Pulsująca, elektropopowa propozycja pochodzi wprost z pół polskiego-pół ormiańskiego serca Wiktorii Nazarian. Artystka z Krakowa dała się poznać już dwa lata temu EP-ką „Nocą”. W ramach OFF Sceny zaprezentuje swój najnowszy, wydany końcem stycznia, album „Pętla”. Płyta mieści moc popowych piosenek, w części mocno rytmiczne, energetyczne, porywające do tańca, jak i również takie spowite mroczną mgłą, nakłaniające do hipnotycznej wędrówki w głąb siebie. Dokładnie takich wrażeń możecie oczekiwać po występie KIWI.

https://www.youtube.com/watch?v=h_44vBwTU2Y

 

Balkan Taksim

Balkan Taksim

Sami swoją muzykę określają jako fuzję bałkańskiego folku z elektroniką pełną synthów i basów. Jednego nie można im odebrać - oryginalnego brzmienia, które umyka wszelkim klasyfikacjom. Zespół istnieje stosunkowo krótko, a już wyrobił sobie brzmienie, którego nie powstydziłyby się zarówno główne sceny festiwali muzyki elektronicznej, jak i tych prezentujących najnowsze oblicze world music. Wydaje Wam się że to nieprawdopodobne połączenie? Koniecznie sprawdźcie ich podczas OFF Sceny - posłuchajcie jakim rytmem bije serce rumuńskiej ziemi.

https://www.youtube.com/watch?v=N4kAWVX0l5Q

 

Plastic Mermaids

Plastic Mermaids

Tak futurystyczne podejście do rocka to siła sprawcza braci Douglasa i Jamiego Richardsów. Ich muzyka jest zgrubnie opisywana jako połączenie dream pop lub psychedelic rock. Na to zjawisko składa się kilka czynników, jak delikatny, lekko oniryczny głos Douglasa Richardsa, wykorzystanie efektów gitarowych własnej konstrukcji, czy granie na strunach elektrycznej gitary smyczkiem. Między przestrzennymi pasażami słychać surferską beztroskę, a w powietrzu bezwiednie czuć nadmorską bryzę i nie jest to daleko idące skojarzenie, ponieważ zespół pochodzi z Wight - wyspy najdalej wysuniętej na południe pośród archipelagu Wysp Brytyjskich. Jak brzmi ich pomysł na syreni śpiew? Przekonajcie się sami.

https://www.youtube.com/watch?v=Utsyj8bIbBk

 

Bluszcz

Bluszcz

fot. Hubert Misiaczyk

Mało który polski zespół gra swój pierwszy koncert na OFF Festivalu w Katowicach. Bracia Jarek i Romek Zagrodni, wrocławski duet Bluszcz, należą do tej wąskiej grupy. Na koncie mają trzy krążki, których wspólnym mianownikiem - i zarazem charakterystycznym już dla Bluszczy motywem - jest nieprzerwana inspiracja muzyką gitarową i syntezatorową sprzed kilku dobrych dekad. Ostatni album, „Kresz”, z 2020 roku, jest współczesnym ukłonem w stronę klasycznych polskich piosenek lat 80. i 90. Obecnie duet pracuje nad nowym wydawnictwem, którego zapowiedzią jest numer „Lasy Prywatne”, ironiczny komentarz-manifest bierności postaw w kwestii dbania o planetę i ekologię.

https://www.youtube.com/watch?v=bcz6XyTHchI

 

CUKIER

Cukier

Duet CUKIER to elektroniczno-rapowa planeta bytująca w innej niż Droga Mleczna galaktyce. Jeśli byłaby potrzeba określić dorobek Amka Krebsa i Bartka Cabonia jednym słowem, pierwszym skojarzeniem jest eklektyzm. Ciężko jest wskazać jakikolwiek punkt muzycznego odniesienia, mając na myśli warstwę liryczną czy też muzyczną - ich materiał brzmi unikalnie, umykając wszelkim etykietom. Ich numery czasem osadzone są na oldschoolowo brzmiących bitach, czasem w mocno basowych produkcjach, z nie pozbawionym zabaw autotunem wokalem. Na koncie mają dwa albumy „JEDEN” i „CK Anderson” oraz jeszcze ciepłą, wydaną w lutym EP-kę, „KĘDZIERZYN-KOŹLE”, napakowaną retrospektywnymi opowieściami z tytułowego miasta, otoczonego zakładami azotowymi, małymi komunistycznymi osiedlami i bazarem Manhatan. Póki masz zamknięte oczy, to „Nie bój się nic”, duchy z przeszłości Cię nie dogonią.

https://www.youtube.com/watch?v=FAAh_a73y2o

 

The LaFontaines

The LaFontaines

The LaFontaines są tym, co najbardziej pociąga fanów muzyki z Wysp – mieszaniną przebojowości, gitarowego grania i charyzmatycznego wokalu. Zespół ze Szkocji łączy wiele wpływów, aby stworzyć własne brzmienie, które charakteryzuje się często ciężkimi riffami, pełnymi temperamentu rapowanymi zwrotkami i wznoszącymi się refrenami. Znani z żywiołowych koncertów zjednali sobie brytyjską publiczność występami między innymi na brytyjskich festiwalach TRNSMT, Download, Reading i Leeds, a także podczas wyprzedanych koncertów w UK. Mają na swoim koncie supporty takich artystów jak Twin Atlantic czy Anderson. Paak. Nic dziwnego, ich występy są szeroko komentowane, jako niezwykle żywiołowe i wypełnione interakcją z publicznością. Piszą o sobie, że nie ma drugiego podobnego zespołu do The LaFontaines. Krakowski koncert udowodni, że mogą mieć rację.

https://www.youtube.com/watch?v=C-8BGpbUziE

 

Córy

Córy

Córy współtworzą poznańskie wokalistki Natalia Hoffmann-Pawlak i Kasia Tontor. Same siebie określają jako soulowo-rapowy duet, który wychował się na muzyce Sistars i TLC. Ciężko pominąć okres fascynacji tymi zespołami w procesie budowania ich artystycznej tożsamości. Inspiracji szukają w najprostszych codziennych czynnościach i przedmiotach - wizycie u fryzjera, ciastkach z wróżbą czy Nokia 3310. Nostalgię za latami ‘90 słychać nie tylko w tekstach, ale przede wszystkim w muzyce - kobiecej, zmysłowej, ale i energicznej. Całość podana jest na tanecznych bitach przez harmonicznie zgrane wokale. Obecnie pracują na swoją debiutancką płytą.

https://www.youtube.com/watch?v=YRHfsnhgXFE

 

SARAPATA

SARAPATA

fot. Grzegorz Łach

Bracia Michał i Mateusz Sarapata, to prawdopodobnie jeden z najbardziej wszechstronnych duetów polskiej sceny muzycznej. Zaczęli jako współzałożyciele grupy SALK, gdzie swoją muzyczną wizję realizowali głównie przy użyciu żywego instrumentarium - gitary i perkusjonaliów. Nie jest to jednak ich jedyna muzyczna twarz. Producencko można ich usłyszeć w piosenkach KIWI czy Janna, a także zaliczyli współpracę z zespołem LOR, Pauliną Przybysz czy Arkiem Kłusowskim. Ostatecznie wybrali sobie muzykę elektroniczną, jako środek wyrazu, co doskonale ilustruje ich minialbum „EP1” z 2021 roku. To klubowa muzyka z inteligenckim zacięciem, gdzie każdy utwór opowiada autonomiczną historię. Mnogość tematów muzycznych, przenikliwa produkcja, sprytne manewrowanie samplami wokaliz - to recepta na materiał nadający się do tańca i wycieczki do wnętrza siebie.

https://www.youtube.com/watch?v=jrTbWTSM2qA

 

Decadent Fun Club

Decadent Fun Club

fot. Natasza Von Yullen

Drogę do świadomości polskiego odbiorcy przetarli sobie utworem „Serendipity” z nietuzinkowym teledyskiem, długo pozostającym w pamięci „Glitterball”, czy wyjątkową interpretacją Maanamu, „Paranoja jest goła”, a to tylko kilka przykładów. To za sprawą muzyki, oscylującej wokół coldwave’u, dark popu i szeroko rozumianej elektroniki, a także charakterystycznego głosu wokalisty, Pawła Ostrowskiego. Znani są od 2017 roku, z powodzeniem koncertują, otwierając koncerty BOKKI, New Model Army czy Krzysztofa Zalewskiego, a także zaliczając festiwalowe sceny Jarocina, Castle Party czy festiwalu Pol'and'Rock, nie mając jeszcze wydanego debiutanckiego albumu. Chodzą słuchy, że ten moment wydarzy się już niedługo. Czyżby wydany w połowie marca singiel, „Genie”, był jego zapowiedzią?

https://www.youtube.com/watch?v=R2dYWStZKIY

 

Brunettes Shoot Blondes

Brunettes Shoot Blondes

Jeśli jesteście ciekawi jak brzmi rasowy indie pop wprost z Kijowa, to nie możecie przegapić występu Brunettes Shoot Blondes. Międzynarodowemu odbiorcy dali się poznać się za sprawą samodzielnie wyreżyserowanego teledysku do utworu |Knock Knock”, który stał się viralem i obecnie ma ponad 60 milionów wyświetleń w serwisie YouTube i zdobył nagrodę za najlepszy koncept na Berlin Music Video Awards. Grali na węgierskim Sziget, czeskim Colours of Ostrava czy ukraińskim Atlas Weekend nie mając jeszcze wydanego długogrającego albumu. Obecnie pracują nad debiutancką EP, miejmy nadzieję, że rezultaty tych prac usłyszymy już w Krakowie.

https://www.youtube.com/watch?v=RC_0NzJ2mWA

 

Oliver Keane

Oliver Keane

Oliver Keane jest wokalistą, autorem tekstów i multiinstrumentalistą. Na swoim koncie ma szereg singli, których styl łączy pazur rockowych piosenek oraz delikatność popowych ballad. W kwietniu tego roku światło dzienne ujrzała debiutancka EP-ka „16mm dream sequence”. Charakterystyczną cechą jego tekstów jest liryzm, którego warsztat wykracza daleko poza jego metrykę, czym bardzo szybko zdobył fanów, zwłaszcza na TikToku. Wyróżniający go tembr głosu oraz talent do pisania chwytliwych utworów nie pozwala przejść koło jego muzyki obojętnie.

https://www.youtube.com/watch?v=Hu-h7nM3QgQ

 

Jann

Jann

Właściciel rzadko spotykanego kontratenoru, o aparycji spod dłuta antycznego rzeźbiarza, potrafi swoimi utworami oczarować nawet najbardziej odpornego na uroki odbiorcy. Jego pierwszy singiel „Do You Wanna Come Over?” trafił do ponad miliona słuchaczy. Wydana końcem marca EP-ka, „Power”, to mieszanka z wolna snujących się ballad oraz nieco szybszych kawałków z pogranicza ambitnego popu i R’n’B. Niech jednak krucha i delikatna aparycja Janna Was nie zmyli. Pod tym płaszczem pozorów drzemie energiczne, sceniczne zwierzę, dla którego największe polskie estrady wydają się zbyt małe. My to wiemy, bo już mieliśmy okazję widzieć go w akcji, a Wy wciąż macie szansę przeżyć jedno z najosobliwszych show tej odsłony OFF Sceny.

https://www.youtube.com/watch?v=oYOM3KfOBfQ

 

Bukowicz

Bukowicz

fot. Tomasz Wiśniewski

Na polskiej scenie muzycznej pojawili się w 2015 roku, jednak na swój pierwszy album, „Dyskomfort w głowie”, kazali czekać aż trzy lata. Jest to krążek, który ugruntował fakt, że obok Trupy Trupa są jedynym rodzimym zespołem z nurty muzyki alternatywnej, który w swojej twórczości sięgnął po shoegaze’owe odwołania. Często obecne w tym gatunku ściany gitar toną w onirycznej, dreampopowej toni, w której kolejne wydawnictwo, EP-ce „Madera”, zanurza się jeszcze głębiej. Choć premiera „Madery” miała miejsce późną wiosną 2021 roku, to nie myślcie, że Bukowicz skupia się od tamtego momentu tylko na ogrywaniu nowych piosenek. Zespół pracuje ciężko, a tej jesieni planują wydać nowy materiał promowany przez singiel „Jak Muzeum Śląskie”, ciepło przyjęty przez media.

https://www.youtube.com/watch?v=B4rH6e2p0GE

 

Jakub Skorupa

Jakub Skorupa

Niektórym może się wydawać, że debiut w wieku 36 lat, to jakiś żart. Po odsłuchaniu całego „Zeszytu pierwszego” każdy, kto tak myśli, szybko stwierdzi, że ta muzyka nie ma nic wspólnego z dowcipami. Skorupa w swoim pierwszym „zeszycie” spisał rachunek sumienia, podsumował kilka zmian i przemian, które życie niesie i stworzył wnikliwy soundtrack swojego pokolenia. „Zeszyt pierwszy” to prawdopodobnie najciekawsza premiera muzyczna na rodzimej scenie alternatywnej tego roku, będąca samospełniającą się przepowiednią wyróżnienia w plebiscycie „Sanki” organizowanym przez „Gazetę Wyborczą”. Album zebrał wiele pochwał w branży począwszy od Michała Wiraszko, lidera formacji Muchy, a na dziennikarzu muzycznym Piotrze Stelmachu skończywszy.

https://www.youtube.com/watch?v=A1UysB12-A8

KS