Naomi Watts rusza do Westeros
Image
fot. kadr z filmu

Uwaga, wielbiciele „Gry o Tron” - powstaje kolejny serial w tym uniwersum. Nowa seria będzie prequelem do opowieści już znanej widzom. Przedstawiona tam historia toczy się tysiące lat przed wydarzeniami przedstawionymi w popularnym serialu. Od wczoraj wiadomo, że jedną z głównych ról zagra Naomi Watts.

 

O tym, że HBO planuje pracę nad prequelem do „Gry o Tron” mówi się od czerwca. W miarę upływu czasu pojawia się coraz więcej szczegółów dotyczących projektu. Żadnym zaskoczeniem nie jest udział w realizacji George’a R. R. Martina, który współtworzy scenariusz z Jane Goldman (scenarzystką m.in. obydwu „Kingsmanów” i „X-Menów”: „Pierwszej Klasy” z 2011 roku i „Przeszłości, która nadejdzie” z 2014).

 

Wiadomo też, że powstający serial będzie opowiadał o czasach odległych od tych, które znamy z „Gry o Tron”. Ma przedstawiać pełną chwały Erę Bohaterów i pokazać jej powolny koniec, wiodący Westeros do mrocznych czasów. Materiały promujące projekt podkreślają, że fani „Gry o Tron” nie wiedzą zbyt wiele o tajemniczych zdarzeniach poprzedzających serialową narrację. Powstający serial miałby uzupełnić te braki.

 

Jedną z głównych serialowych postaci będzie kobieta obracająca się w wyższych sferach; wcieli się w nią Naomi Watts. Charyzmatyczna arystokratka skrywa jednak pewien sekret – jaki? Tego nie wiadomo. Nie jest znane ani imię tej bohaterki, ani jej przynależność do konkretnego rodu. Twórcy ujawnili, że bezimienna na razie postać żyje w czasach, w których trwa budowa Winterfell i położonego na północy muru. O wyborze Naomi Watts do roli napisał na swoim blogu George R. R. Martin, który opisując serial używa nazwy „The Long Night”. To pozwala podejrzewać, że jest to – przynajmniej roboczy – tytuł serii.

 

Casey Bloys, dyrektor programowy HBO zapowiada, że serial nie zostanie wyemitowany co najmniej przez rok po premierze ostatniego sezonu „Gry o Tron”. Równocześnie wyraził zaskoczenie, że realizacja prequelu nabiera kształtów. Bloys przyznał, że nie sądził, że uda się napisać więcej niż jedną stronę scenariusza do serii.

 

Joanna Barańska

 

źródło: hollywoodreporter.com