Miller, Kitsch i Simmons na nowojorskich mostach
Image
fot. kadry z filmów

Thriller „17 Bridges” od momentu wypuszczenia jego pierwszych zdawkowych zapowiedzi figuruje na liście najbardziej oczekiwanych filmów 2019 roku. Chociaż nazwisko reżysera nie wszystkim musi być znane (Brian Kirk, bo o nim mowa, do tej pory działał przede wszystkim w świecie małego ekranu – jemu zawdzięczamy między innymi niektóre odcinki „Gry o tron” i „Dextera”), to Chadwick Boseman, którego zobaczymy na pierwszym planie, wzbudza wystarczające zainteresowanie. Aktor znany przede wszystkim jako Czarna Pantera zagra bowiem zdegenerowanego policyjnego detektywa...
 

Nie tylko gwiazda megaprodukcji „Avengers: Wojny bez granic” (2018) sprawia, że na kolejny projekt braci Russo, tutaj w rolach producentów, chce się czekać. Wszak już sama fabuła czyni z całego przedsięwzięcia silnego kandydata w starciu o tytuł najgorętszego filmu lata 2019 (premierę przewidziano na 12 lipca). Protagonista – były nowojorski policjant – wyczerpał cierpliwość swoich przełożonych i został zwolniony ze służby. Poznajemy go jednak nie tyle jako upadłego bohatera, ile jako człowieka, który właśnie staje przed szansą na rehabilitację – mężczyzna włącza się pogoń za mordercami kolegi po fachu. Będziemy mieli do czynienia z filmem na wskroś widowiskowym, co zresztą nie powinno dziwić w przypadku historii z pościgiem jako motywem organizującym dramaturgię całości. Tytuł to odwołanie do rzeczywistej topografii Nowego Jorku i siedemnastu mostów łączących Manhattan z pozostałymi dzielnicami miasta, które w filmie podczas wielkiej obławy na zabójców zostają zamknięte, by zbrodniarze nie mogli uciec z wyspy.
 

O filmie Kirka robi się coraz głośniej także za sprawą obsady, którą twórcy powoli domykają. U boku Bosemana zobaczymy między innymi Sienna Miller, szczególnie doceniona przez krytykę za rolę Tippi Hedren w serialu „Dziewczyna Hitchcocka”(20120, oraz Taylora Kitscha, który ostatnio podbija serca publiczności jako David Koresh z miniserialu „Waco” (2018 – ). Na ekranie zobaczymy też  nagrodzonego Oscarem za rolę kontrowersyjnego nauczyciela muzyki J. K. Simmonsa. Wyraźnie widać, że za filmem „17 Bridges” stoją zarówno wielkie, jak i mniej znane nazwiska, co pozwala mieć nadzieję na produkcję, która połączy czar klasycznych thrillerów akcji z nutą świeżości. Tymczasem z niecierpliwością czekamy na zwiastun, o którym na pewno poinformujemy.
 

Alicja Muller
 

źródło: hollywoodreporter.com