08.11.2017
Spielberg o „The Washington Post”
To już pewne – Steven Spielberg zakończył prace nad swoim nowym filmem. „Czwarta władza” (ang. „The Post”) będzie opowiadał o latach świetności magazynu The Washington Post. Oficjalna światowa premiera planowana jest na 22 grudnia.
Spielberg o „The Washington Post”
Meryl Streep i Tom Hanks
źródło: The Source / Variety

Film będzie się koncentrował na latach 70., kiedy to gazeta uzyskała oszałamiającą popularność. Sukces zawdzięczać może wydobyciu na światło dzienne afery Watergate. Świetna praca reporterska Boba Woodwarda i Carla Bernsteina pozwoliła „The Washington Post” na uzyskanie nowego statusu.
To jednak nie dziennikarski duet będzie w centrum filmu. Spielberg skupi się na właścicielce tytułu, Katharine Graham (w tej roli Meryl Streep), która była pierwszą w Ameryce kobietą-wydawcą i redaktorze Benie Bradlee’m (Tom Hanks).

Spielberg zdradził, że montaż i wszelkie prace techniczne nad filmem już się zakończyły. Pozostało jeszcze nałożenie soundtracku, co ma odbyć się w najbliższy poniedziałek. Za skomponowanie ścieżki dźwiękowej odpowiada John Williams, który wielokrotnie współpracował już ze Spielbergiem, choćby przy okazji „Szczęk” (1975), czy „Listy Schindlera” (1993). Odpowiedzialna za produkcję „The Post” wytwórnia 20th Century Fox zaplanowała wstępne pokazy przeznaczone dla krytyków już na koniec listopada. Reżyser musi się więc nieco pospieszyć z ostatecznymi szlifami, by zdążyć przed nieubłaganie nadchodzącym „sezonem nagrodowym”.

W najnowszym projekcie Spielberga jest wiele intrygujących elementów, ale najbardziej przyciąga zmiana perspektywy. Zazwyczaj w kinie opowiadającym o pracy dziennikarskiej, reżyser koncentruje się na żmudnej, acz wciągającej dłubaninie reportera, któremu „coś śmierdzi” w konkretnej sprawie. Obserwujemy otwieranie konkretnych drzwi – a gdy ktoś bohatera przez nie wyrzuca, ten wraca oknem. Tak było już w opowiadającym o tym samym okresie filmie Alana J. Pakuli „Wszyscy ludzie prezydenta” (1976), czy sporo późniejszym „Zodiaku” (2007) Davida Finchera. Tutaj spojrzymy na pracę w prasie ze strony właścicielki numeru, która ma na głowie wiele więcej, niż tylko przygotowywanie materiału. Można się domyślać, że jej decyzje niekoniecznie będą zbieżne z tymi proponowanymi przez redaktora, w którego wciela się Hanks.



Co ciekawe, mimo, iż Hanks (który zaliczany jest do ulubionych aktorów Spielberga; zagrał w jego w sześciu produkcjach) i Streep są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood, wspólnie zobaczymy ich na wielkim ekranie po raz pierwszy. W aktorskim pojedynku partnerować im będą Alison Brie, David Cross, Bruce Greenwood, Bob Odenkirk, Sarah Paulson, Jesse Plemons, Michael Stuhlbarg i Zach Woods.

Spielberg w rozmowie z dziennikarką magazynu Indiewire podzielił się wrażeniami z planu swojego kolejnego filmu, opartego na powieści sci-fi Ernesta Cline’a. Reżyser uznaje pracę przy „Ready Player One” najtrudniejszą od czasów „Szeregowca Ryana” (1998), co odpowiednio wysoko ustawia oczekiwania widzów co do efektu. A jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już niebawem.
Światowa premiera „Czwartej władzy” zapowiadania jest na 22 grudnia. W Polsce zobaczymy go miesiąc później. Jedno jest pewne – zdążymy przed Oscarami!

Joanna Barańska


Zobaczcie plakat filmu - robi wrażenie!