05.11.2017
#NOWY #TARANTINO #9
Z początkiem listopada amerykańskie media obwieściły informację o tym, że Quentin Tarantino zakończył pracę nad swym najnowszym scenariuszem. Będzie to dziewiąta realizacja kultowego reżysera. Ma opowiadać o jednej z najbardziej głośnych i makabrycznych zbrodni w historii Stanów Zjednoczonych.
#NOWY #TARANTINO #9
Quentin Tarantino
źródło: Shortlist

Nad scenariuszem autorstwa Tarantino pochylają się wszystkie największe (oprócz nietrawiącego wiekowej oceny „R” Disneya) studia produkcyjne Hollywoodu, mogące zapewnić globalną dystrybucję i odpowiedni budżet dla najnowszego filmu reżysera „Nienawistnej ósemki”. Tarantino po raz pierwszy od dłuższego czasu zajmuje się poszukiwaniem producenta – wszystkie jego poprzednie realizacje odbywały się bowiem w stajni produkcyjnej Harveya Weinsteina, który po wciąż rosnącej liczbie oskarżeń o wykorzystywania seksualne, stał się w świecie Hollywoodu osobą, z którą absolutnie nikt (w tym Tarantino) nie chce już mieć cokolwiek wspólnego. Wybór producenta wydaje się kluczowy – w Miramax oraz The Weinstein Company reżyser miał w pełni wolną rękę co do realizacji wszystkich swych poprzednich filmów. Trudno w tej chwili stwierdzić, czy któryś z filmowych magnatów pozwoli twórcy na podobne warunki…

Choć wiedzę na temat nowego filmu Tarantino – roboczo nazwanym „numerem dziewięć” – czerpie się przede wszystkim z pogłosek i pół-oświadczeń gwiazd, z którymi reżyser może współpracować, wiadomym jest, że akcja filmu rozgrywać się będzie w późnych latach 60. i dotyczyć ma morderstw dokonanych przez „rodzinę” Charlesa Mansona, w tym tych z fatalnego 9 sierpnia 1969 roku, kiedy to zamordowano ciężarną Sharon Tate (żonę Romana Polańskiego) i czwórkę innych, obecnych w willi polskiego reżysera osób. Współtwórcy dementują jednak informacje o tym, że film skupiać się ma wyłącznie na osobie Mansona: – Nazywanie „#9” filmem o Charlesie Mansonie jest jak nazywanie „Bękartów wojny” filmem o Adolfie Hitlerze – informuje dziennikarzy jeden z bliskich pracowników Tarantino.


          Przeczytaj rozmowę z Vickie Thomas - reżyserką castingów Tarantino i gościa 10. edycji Festiwalu
                                                                     fot. Ewa Ferdynus

Najnowszy projekt Tarantino to pierwszy w dorobku amerykańskiego reżysera film, którego podstawą są faktyczne wydarzenia. Ma być on jednak utrzymany w charakterystycznej dla niego optyce fabularnej i nastrojem przypominać oscarowe „Pulp Fiction” (1994), będąc przy tym bardzo „atrakcyjną komercyjnie” realizacją. Potwierdzają to z pewnością plotki związane z obsadą „#9”. W postać Sharon Tate wcielić się ma Margot Robbie („Legion samobójców”, „Ja, Tonya”), Jared Leto dostał podobno propozycję zagrania Charlesa Mansona, a Jennifer Lawrence ma być rozważana jako kandydatka do zagrania Susan Atkins, członkini „rodziny” Mansona. Padają również propozycje miejsc w obsadzie dla Brada Pitta, Leonardo Dicaprio oraz – tu już zaskoczenie może być mniejsze – dla Samuela L. Jacksona. Jeżeli wszystkie szeptane oferty okażą się realnymi angażami, będziemy mieć do czynienia z czymś więcej niż „atrakcyjnie komercyjną” realizacją - będzie to aktorska bomba. Coś w sam raz na (podobno) przedostatni film Quentina Tarantino…

Proces produkcyjny filmu rozpocząć się ma w połowie 2018 roku, a jego premiera  - rok później.

Iwo Garstecki

źródła: deadline.com; imdb.com